sobota, 13 września 2014

NOWE ŻYCIE SKRZYNI

 Dostałam dwie skrzynie, ot tak - w prezencie, nie musiałam za nie płacić, więc mogłam sobie pozwolić na szybką renowację. Ta kosztowała jedyne 70 zł. Chciałam zacząć od większej ale okazała się nie do zdarcia ... nie mogłam sobie poradzić ze starymi okuciami, z mniejszą poszło gładko. W jeden dzień ją rozebrałam i pomalowałam - żeby ją wzmocnić i zakleić ślady po drewnojadach. Dzisiaj nadałam jej nowy wygląd, gruba tkanina obiciowa ukryła wszystkie nierówności i dziury. Kółeczka, kątowniki, uchwyty, zawiasy i voilà! Oczywiście skrzynia to kolejny ozdobnik do pokoju Marysi, który już niebawem...


I po kolei :











6 komentarzy:

  1. Ciekawie to wygląda. Fajny pomysł na odmłodzenie takiej skrzyni. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ przemiana! Nie sądziłam, ze można w tak sprytny sposób zamienić starą skrzynię, w zupełnie nową. Brawa za precyzję wykonania i super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wpadłabym co najwyżej na odmalowanie:) efekt wspanialy, gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie ciekawi skąd masz taką skrzynię?! :) Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim. Bardzo fajnie to wygląda, przydałoby się w moim pokoju - zawsze mam za dużo rzeczy, których nie ma gdzie schować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skrzynia to znalezisko w szopie teścia, pewnie ma ze 100 lat. Na allegro też można znaleźć, niestety tam się już cenią... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze, naprawdę super pomysł, u mnie skrzynia leży na wsiowym, strychu bo miejsca na nią nie mam w mieszkaniu, ale podsunęłaś mi świetny pomysł :o)) ej babko jesteś wielka

    ... znaczy wspaniała :o)))

    OdpowiedzUsuń