
I tyle emocji z nią związanych, tyle stresu, bo przecież wymarzona. Jej zakup odkładałam na lepsze czasy, w końcu zdecydowana kliknęłam, kupiona (!) jeszcze w grudniu i ... cisza. Byłam przekonana, że kolejny raz dałam się naciągnąć, choć zawsze pamiętam, że lepiej wybrać opcję płatność przy odbiorze, to znów nie tym razem.
Kilkukrotnie licytowałam stary reflektor teatralny, na takim najbardziej mi zależało, ale cena za każdym razem dochodziła do tysiąca zł. Piękne, naturalnie zniszczone i każdy w własną historią, bywały nawet błękitne, niestety, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma !
A po zachodzie słońca, salon zamienia się w scenę, na której niezmiennie ci sami aktorzy i od lat ten sam serial, o codziennych troskach i radościach małej rodziny z pod lasu.
Piękna lampa! Jeśli mogę spytać - ile kosztował reflektor i czy jest w nim jakaś specjalna żarówka która się nie nagrzewa? Sam właśnie stałem się posiadaczem bardzo podobnego reflektora i chciałbym go użyć jako lampy ale strasznie się nagrzewa i podejrzewam, że i pobór prądu jest spory.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Andrzej
Witam Cię, niestety nie pamiętam ceny, kupiłam ją na allegro i nie jest to stary reflektor tylko stylizowany, na zwykłą żarówkę E27. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń